Każdy kto interesuje się historią polskiego lotnictwa w Wielkiej Brytanii zna cmentarz w Newark. Tamtejsze groby, Polski Krzyż, pod którym pochowano generała Sikorskiego. Również po wojnie spoczęło tam wielu lotników. Gabszewicz, Jeka, Krzystek, Makowski, ich groby znajdują się właśnie w Newark. Czy na największej polskiej, lotniczej nekropolii w Anglii może więc znajdować się bezimienny grób polskiego lotnika? Niestety tak i z Państwa pomocą chcemy to zmienić.Henryk BolcewiczUrodził się 12 września 1919 roku w Petersburgu. Po ukończeniu Szkoły Handlowej wstąpił do Szkoły Podoficerów Lotnictwa dla Małoletnich w Bydgoszczy. W 1939 r. ukończył ją jako pilot myśliwski. Został przydzielony do 151 Eskadry Myśliwskiej 5 Pułku Lotniczego w Lidzie. 1 sierpnia został przeniesiony do 53 Eskadry Obserwacyjnej. W czasie kampanii wrześniowej 1939 r. wykonywał loty na rozpoznanie i kierował ogniem artylerii. Po 17 września przekroczył granicę z Rumunią. We Francji skierowano go do grupy Rouen gdzie szkolił się na bombowcach Leo 45. Po ewakuacji do Wielkiej Brytanii, od 26 czerwca 1940 r., przebywał w Bazie Lotnictwa Polskiego w Blackpool. 15 lipca rozpoczął szkolenie w 12 Jednostce Szkolenia Bojowego (OTU) w Benson. W kwietniu 1941 r. otrzymał przydział do 301 Dywizjonu Bombowego. 8 listopada w czasie operacji na Mannheim lądował przymusowo w Niemczech. Dostał się do niewoli. Do Anglii wrócił w maju 1945 r. Po wojnie ukończył kurs kreślarski i pracował na kierowniczych stanowiskach w przemyśle. Wraz z żoną, June Bolcewicz, mieszkał w Lincoln. Nie mieli dzieci. Pracował społecznie. Był długoletnim prezesem Koła Stowarzyszenia Lotników Polskich w Lincoln. Zmarł 22 kwietnia 2013 r. Był odznaczony m.in. Srebrnym Krzyżem Orderu Virtuti Militari, trzykrotnie Krzyżem Walecznych oraz Medalem Lotniczym.Dzięki pomocy Shauna Noble z Friends of Newark Cemetery oraz Newark Council udało nam się ustalić dokładne położenie grobu chorążego pilota Henryka Bolcewicza. Jego prochy, wraz z prochami żony, zostały złożone wśród innych grobów członków Stowarzyszenia Lotników Polskich pochowanych w Newark. To te puste miejsce na zdjęciu poniżej. Obok portret naszego bohatera z okresu jego służby w Polskich Siłach Powietrznych w Wielkiej Brytanii.Skontaktowaliśmy się również z lokalną firmą kamieniarską, która już wcześniej wykonywała nagrobki dla polskich weteranów pochowanych w tej części cmentarza. Znamy warunki oraz koszt wykonania, montażu tablicy dla Henryka Bolcewicza i jego żony, to kwota 649,50 GBP. Mamy również gotowy projekt.Uważamy, że kawaler Orderu Virtuti Militari, zasłużony lotnik, społecznik, długoletni prezes Koła Stowarzyszenia Lotników Polskich w Lincoln nie powinien spoczywać w bezimiennym grobie. Tym bardziej na cmentarzu lotników polskich w Newark. Z własnych środków pokryjemy połowę kosztów tablicy nagrobnej dla Henryka Bolcewicza i jego żony. Brakuje nam jednak funduszy do uregulowania całości. Dlatego zwracamy się do Państwa z prośbą o pomoc. Darowizny można przekazać przez:paypal.me/listakrzystkazrzutka.pl/z/listakrzystkana rachunek bankowymBank03 1140 2004 0000 3802 5400 1692w tytule przelewu proszę podać„Henryk Bolcewicz”Lista Krzystka